[Wlochy 1] Raj dla cyklistów


Link 17.11.2008 :: 00:04 Komentuj (2)
Podczas późnojesiennej włoskiej włóczęgi spotykaliśmy tam wszędzie, w miastach, miasteczkach i wsiach mnóstwo rowerzystów; w różnym wieku i wyposażonych rozmaicie. Wspinali się po ostrych zakosach górskich dróg, pomykali nadmorskimi promenadami, przemierzali wąskie uliczki starych miasteczek.
Trochę wrażeń poniżej.



Jadę na rowerze słuchaj do byle gdzie



Może byś tak Damian wpadł popedałować




Rower mam posłuchaj w taki różowy jazz











Ubierz się w obcisłe bo to warto mieć styl




I depniemy sobie ode wsi dode wsi



Może byś tak Damian wpadł popedałować


Flaga na maszt


Irak jest nasz
A rower jest wielce OK







Rower to jest świat


Dziki pies patoldy słuchaj nie gadaj że
Też tam jest a potrafi się wściec



Otóż rower nas ocala jak grom petroladę



Zup terroru Damian chyba mamy już dość
Deser się należy bo od wojny masz szok


Może byś tak Damian wpadł popedałować


Ja jestem spoko kolarz
I mam na imie Trish


A oto ludu wola


Cool na maxa full i ekstra


Z powodu karambola


Obsunął mi się strój



Ubierz się w obcisłe bo to warto mieć styl



I depniemy sobie ode wsi dode wsi





Może byś tak Damian wpadł popedałować
A rower jest wielce OK


Tekst oczywiście Lecha Janerki.
Kolejne włoskie odcinki niebawem.


[Włochy 2] Toskania w listopadzie


Link 18.11.2008 :: 20:48 Komentuj (5)
Wypisano tomy na temat walorów Toskanii, a tutaj jest tylko kilka wrażeń.









Chianti.
W oddali i poniżej Castellina in Chianti



























































San Gimignano.
Więcej obrazków z miasteczek będzie w jednym z kolejnych odcinków.













Rozpadał się deszcz, uciekamy więc na południe (jeden z kolejnych odcinków).


[Wlochy 3] Miasta i miasteczka


Link 22.11.2008 :: 19:35 Komentuj (3)
Na początek zapraszam do miasteczka, które wywarło może największe wrażenie.
Pitigliano, to jedno z etruskich miast położone w południowej Toskanii, którego początki szacuje się na między IX a VII w p.n.e. Zbudowane jest na skalnym tufie.

























Nad Pitigliano zapada noc, a przed nami kolejne średniowieczne kamienne miasteczko, Saturnia.










Sorano to kolejne stare etruskie miasteczko. Kilka obrazków poniżej.









Wędrujemy na południe Włoch...





Amalfi



Cetara.

Fondi



Gaeta.

W oddali La Spezia



Lerici. We wszystkich włoskich miastach i miasteczkach kwitnie w listopadzie mnóstwo kwiatów, głównie cyklamenów. Dorodne, różnokolorowe są hodowane, a mniejsze, różowe o pięknym zapachu rosną dziko, tworząc kolorowe kobierce.







Maiori, pogodne miasteczko nieopodal Neapolu.

Orbetello położone jest na przesmyku łączącym ląd z porośniętym lasem piniowym półwyspem Argentario.

Porto Ercole. Na górze widoczna szesnastowieczna twierdza.
 
Porto Santo Stefano.
Oba porty leżą na pięknym półwyspie Argentario.





Sorrento.

Sperlonga.

Terracina.





Riva del Garda





Salerno.











San Gimignano.
Bolą już nogi od spacerów po historycznych brukach, wyślizganych przez stopy i ciżmy pokoleń, a oczy od monitora?
To jeszcze krótki wypad do Florencji, a w kolejnych odcinkach odpoczniemy już na śródziemnomorskim łonie przyrody i pojeździmy sobie po trekingowych dróżkach, może też spotkamy się z mieszkańcami miast i miasteczek...

Florencja.







Ponte Vecchio



























Pozdrawiam Wytrwałych!



[Włochy 4] Ludzie zwykli i święci...


Link 24.11.2008 :: 21:41 Komentuj (0)
...widziani przelotem, czyli życie potoczne...































































































Mówiłam, że lubię Felliniego?
Jest taki taki stary film, "Wałkonie" (I Vitelloni).

Po latach...

...to tylko się zmieniło, ze wygodniej siedzieć, niż stać.







[Włochy 5] Nie samym duchem...


Link 30.11.2008 :: 19:44 Komentuj (4)
... człowiek żyje. Czasem trzeba też zainteresować się strawą cielesną, która...

...najpierw pływa w morzu...








...potem wystawiona jest w sklepie...



...aż w końcu ląduje na talerzu.

Owoce daje nie tylko morze.







Wszędzie bujnie plenią się dzikie zioła.


Rozmaryn.
Oczywiście nie mogło zabraknąć pizzy.

Ta w Amalfi  w pobliżu Neapolu była dobra, ale...

...przygotowana przez tego pizzaiolo w Desenzano del Garda najlepsza, jaką jadłam w życiu.
Poniżej mistrzowski wyrób.

A może by tak łyk wina?

Drogowskaz pomaga trafić do wytwórców wina i świeżej, gęstej oliwy.

 Chianti z niewielkiej toskańskiej winnicy.
Jeśli znów zgłodnieliśmy, można posilić się jakąś przekąskę ze sklepu.





Najlepsza jest buffala Mozzarella

...wytwarzana z mleka uzyskiwanego od tych właśnie zwierząt.
Tymczasem nadeszła pora na deser.

Polecam nugat ze Sieny.
Po tym wszystkim należy wypić kieliszek limoncello.



Załóż bloga

Archiwum

2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007

Linki
Kirkuty polskie
Sztetl
Mezuzy
Nepomuki
Leszek Andzel - rowerem po świecie

Księga gości


Napisz do mnie.




Nakarm głodne dziecko 
- wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

http://www.nigdywiecej.org

Creative Commons License
Wszystkie zdjęcia na tej stronie są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska.

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl