Przepraszam za brak opisów w tym miesiącu, postaram się nadrobić w najbliższym czasie! :)

Droga do Albanii... Nie opisałam na bieżąco, a teraz już tamte krajobrazy oddalają się w pamięci.

"Egzotyka" zaczęła się już w Słowenii, gdzie drogę nam zastąpiły półdzikie prosiaki.

Nad Chorwacją tradycyjne zachody słońca.

Słone kanały lśniły w ostatnich promieniach.

Bośnia i Hercegowina, zmieniły się tylko pieniądze, krajobrazy są te same.

Malownicze zatoczki obok Via Adriatica.



Jak zawsze interesuje mnie roślinność, tu, w Chorwacji jeszcze niezbyt egzotyczna.

Omijamy Dubrownik.

Nareszcie Czarnogóra.

Zabytkowe miasteczko na wysepce, połączonej z lądem szosą.

Wszędzie rybackie sieci.

Nawodne miasto rybaków. Jednak ryby nie udaje nam się zjeść, musimy zadowolić się pizzą.

Stary muzułmański cmentarzyk.

Macedonia, pochmurna, lecz już inna, niż turystyczne kraje bałkańskie.



Wszędzie plenią się rozmaryny.

Macedońskie miasta najeżone minaretami sprawiają wrażenie egzotycznych.

Widać na ulicach, ze to kraj przeważająco muzułmański.

Na targu.

Albania coraz bliżej...
Name:

Komentarze: