Mówiąc o sztetł myślimy o miasteczkach, przywołanych w prozie Singera, Szaloma Asza, czy Stryjkowskiego. Tam życie  ludzi zamieszkujących wąskie ulice, pracujących w  sklepikach, czy przydomowych warsztatach  toczyło się wokół synagogi, domu nauki, mykwy,chederu, czy kirkutu. Czas płynął wolno, jeśli w ogóle, a przestrzeń była wypełniona postaciami fantastycznymi, zaczerpniętymi z folkloru żydowskiego - demonami, chochlikami, diabłami, dybukami, pojawiali się też  wśród mieszkańców biblijni prorocy, a dramaty ludzi nabierały wymiaru uniwersalnego. Sztetl utrwalony w literaturze był miejscem odseparowanym od świata zewnętrznego, jego mieszkańcy wzbraniali się przed przekroczeniem granic miasteczka, bowiem jedynie tutaj królował spokój, bezpieczeństwo i ład moralny.
Nie ma już tych miasteczek, pisał Antoni Słonimski.
A jednak :)

Przylegające od wschodu do Tel Awiwu miasto Bnei Brak (Bene Beraq) to miasto ultraortodoksyjnych Żydów
, haredim i chasydów. Bnei Brak nie przypomina innych miast w Izraelu, jest to swoista enklawa, w której obowiązują specyficzne reguły.

Wąska, niezbyt zadbana uliczka miasteczka.

Mieszkańcy Bnei Brak noszą stare nazwiska z Europy Środkowej: Aronowicz, Meir, Soroka, Kahaneman...

Cohen, Leibkowitz, czy Zborowsky.


Podstawowym obowiązkiem każdego ortodoksyjnego Żyda jest studiowanie Tory, rozpoczynające się w dzieciństwie i trwające aż do śmierci, a najzdolniejsi mieszkańcy sztetła kończą studia w jesziwie.

Ci ludzie przybyli do Bnei Brak z Argentyny. Są nieliczni wśród posługujących się językiem jidysz przybyszy z Europy Środkowej.

Turyści wybierający się do Bnei Brak powinni jak najmniej rzucać się w oczy. Kobiety muszą mieć długą spódnicę i zasłonięte ciało, najlepiej wraz z włosami, jeśli nie chcą narazić się  na jawnie okazywaną niechęć mieszkańców miasta. Aparat fotograficzny najlepiej mieć w ukryciu.

W Bnei Brak jest największa w Izraelu gęstość zaludnienia, wynosi 21 tys. osób/km2. Wyjaśnienie tego fenomenu jest proste: główną funkcją rodziny ortodoksyjnych Żydów jest wielodzietność.

Idealna kobieta jest doskonałą
gospodynią, dbającą o przestrzeganie wszystkich zasad koszerności
żydowskiego domu, oddaną matką, dla której wykształcenie synów i
korzystne wydanie za mąż córek to cel najważniejszy, gotowa jest do
prowadzenia gospodarstwa i pracy zarobkowej dla męża pragnącego w pełni
oddać się studiowaniu Tory. Kobieta to filar miasteczkowej egzystencji,
strażniczka wszystkich przykazań i praw.

Toteż kobiety wykazywały najwięcej niechęci, a nawet agresji widząc fotografujących (w swoim mniemaniu dyskretnie) intruzów.

Bnei Brak jest największym ośrodkiem ortodoksji żydowskiej w Izraelu, wg danych urzędowych aż 98% mieszkańców tego miasta głosuje na partie religijne. Sklepy podlegają nadzorowi rabinicznemu, a sprzedawane  w nich towary są koszerne. Przestrzegane ściśle są wszystkie zakazy szabasowe, w sobotę ruch kołowy zamiera (ulice zamknięte też dla potencjalnych turystów, których tu w ogóle nie spotkaliśmy), wszystkie placówki usługowe są na głucho zamknięte.

W Bnei Brak rezydują wielcy rabbiowie ortodoksów: Aaron Lejb Shteinman, Szmul Wizner, Chaim Kaniowski, Michel Jehuda Lefkowitz, nie brakuje też chasydzkich cadyków i ich zwolenników.

Bnei Brak szczyci się najdłuższą średnią długości życia w kraju.

Jest tu mnóstwo sklepów z perukami - szanujące się ortodoksyjne Żydówki w każdym wieku nigdy nie wychodzą z domu bez nakrycia głowy.

Jest to jedyne izraelskie miasto, gdzie na ulicy słychać głównie język jidysz, zamiast oficjalnego hebrajskiego. Przodkowie mieszkańców pochodzą m.in. z Lublina, Dęblina, Aleksandrowa Łódzkiego, Kojdanowa, Przemyślan, Radzynia Podlaskiego, Strykowa, Słonimia, Stryja i innych miast i miasteczek polskich kresów.

"Pogotowie ratunkowe", czyli szybki dojazd lekarza do chorego.

Cyklista...

...i kierowca wielkiej ciężarówki.

Typowy dla środkowoeuropejskiego sztetła mały sklepik z wszystkim...

...i inny z płytami.

A to wiekowy sprzedawca w swoim sklepie z przedmiotami religijnymi i rytualnymi.

Mnóstwo mężczyzn coś czyta, wykorzystując do tego każdą mniej lub bardziej sposobną okazję.

Studenci pobliskiej jesziwy.

Żegnamy się z tym frapującym, niespotykanym już gdzieś indziej miejscem...

...i z Izraelem. W dole są widoczne plaże Tel Awiwu...

...i obłoczki nad Morzem Śródziemnym.
Szalom!
Name:

Komentarze: