[Izrael 6, odcinek ostatni] Sztetł


Link 15.03.2009 :: 08:25 Komentuj (0)
Mówiąc o sztetł myślimy o miasteczkach, przywołanych w prozie Singera, Szaloma Asza, czy Stryjkowskiego. Tam życie  ludzi zamieszkujących wąskie ulice, pracujących w  sklepikach, czy przydomowych warsztatach  toczyło się wokół synagogi, domu nauki, mykwy,chederu, czy kirkutu. Czas płynął wolno, jeśli w ogóle, a przestrzeń była wypełniona postaciami fantastycznymi, zaczerpniętymi z folkloru żydowskiego - demonami, chochlikami, diabłami, dybukami, pojawiali się też  wśród mieszkańców biblijni prorocy, a dramaty ludzi nabierały wymiaru uniwersalnego. Sztetl utrwalony w literaturze był miejscem odseparowanym od świata zewnętrznego, jego mieszkańcy wzbraniali się przed przekroczeniem granic miasteczka, bowiem jedynie tutaj królował spokój, bezpieczeństwo i ład moralny.
Nie ma już tych miasteczek, pisał Antoni Słonimski.
A jednak :)

Przylegające od wschodu do Tel Awiwu miasto Bnei Brak (Bene Beraq) to miasto ultraortodoksyjnych Żydów
, haredim i chasydów. Bnei Brak nie przypomina innych miast w Izraelu, jest to swoista enklawa, w której obowiązują specyficzne reguły.

Wąska, niezbyt zadbana uliczka miasteczka.

Mieszkańcy Bnei Brak noszą stare nazwiska z Europy Środkowej: Aronowicz, Meir, Soroka, Kahaneman...

Cohen, Leibkowitz, czy Zborowsky.


Podstawowym obowiązkiem każdego ortodoksyjnego Żyda jest studiowanie Tory, rozpoczynające się w dzieciństwie i trwające aż do śmierci, a najzdolniejsi mieszkańcy sztetła kończą studia w jesziwie.

Ci ludzie przybyli do Bnei Brak z Argentyny. Są nieliczni wśród posługujących się językiem jidysz przybyszy z Europy Środkowej.

Turyści wybierający się do Bnei Brak powinni jak najmniej rzucać się w oczy. Kobiety muszą mieć długą spódnicę i zasłonięte ciało, najlepiej wraz z włosami, jeśli nie chcą narazić się  na jawnie okazywaną niechęć mieszkańców miasta. Aparat fotograficzny najlepiej mieć w ukryciu.

W Bnei Brak jest największa w Izraelu gęstość zaludnienia, wynosi 21 tys. osób/km2. Wyjaśnienie tego fenomenu jest proste: główną funkcją rodziny ortodoksyjnych Żydów jest wielodzietność.

Idealna kobieta jest doskonałą
gospodynią, dbającą o przestrzeganie wszystkich zasad koszerności
żydowskiego domu, oddaną matką, dla której wykształcenie synów i
korzystne wydanie za mąż córek to cel najważniejszy, gotowa jest do
prowadzenia gospodarstwa i pracy zarobkowej dla męża pragnącego w pełni
oddać się studiowaniu Tory. Kobieta to filar miasteczkowej egzystencji,
strażniczka wszystkich przykazań i praw.

Toteż kobiety wykazywały najwięcej niechęci, a nawet agresji widząc fotografujących (w swoim mniemaniu dyskretnie) intruzów.

Bnei Brak jest największym ośrodkiem ortodoksji żydowskiej w Izraelu, wg danych urzędowych aż 98% mieszkańców tego miasta głosuje na partie religijne. Sklepy podlegają nadzorowi rabinicznemu, a sprzedawane  w nich towary są koszerne. Przestrzegane ściśle są wszystkie zakazy szabasowe, w sobotę ruch kołowy zamiera (ulice zamknięte też dla potencjalnych turystów, których tu w ogóle nie spotkaliśmy), wszystkie placówki usługowe są na głucho zamknięte.

W Bnei Brak rezydują wielcy rabbiowie ortodoksów: Aaron Lejb Shteinman, Szmul Wizner, Chaim Kaniowski, Michel Jehuda Lefkowitz, nie brakuje też chasydzkich cadyków i ich zwolenników.

Bnei Brak szczyci się najdłuższą średnią długości życia w kraju.

Jest tu mnóstwo sklepów z perukami - szanujące się ortodoksyjne Żydówki w każdym wieku nigdy nie wychodzą z domu bez nakrycia głowy.

Jest to jedyne izraelskie miasto, gdzie na ulicy słychać głównie język jidysz, zamiast oficjalnego hebrajskiego. Przodkowie mieszkańców pochodzą m.in. z Lublina, Dęblina, Aleksandrowa Łódzkiego, Kojdanowa, Przemyślan, Radzynia Podlaskiego, Strykowa, Słonimia, Stryja i innych miast i miasteczek polskich kresów.

"Pogotowie ratunkowe", czyli szybki dojazd lekarza do chorego.

Cyklista...

...i kierowca wielkiej ciężarówki.

Typowy dla środkowoeuropejskiego sztetła mały sklepik z wszystkim...

...i inny z płytami.

A to wiekowy sprzedawca w swoim sklepie z przedmiotami religijnymi i rytualnymi.

Mnóstwo mężczyzn coś czyta, wykorzystując do tego każdą mniej lub bardziej sposobną okazję.

Studenci pobliskiej jesziwy.

Żegnamy się z tym frapującym, niespotykanym już gdzieś indziej miejscem...

...i z Izraelem. W dole są widoczne plaże Tel Awiwu...

...i obłoczki nad Morzem Śródziemnym.
Szalom!


Załóż bloga

Archiwum

2018
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007

Linki
Kirkuty polskie
Sztetl
Mezuzy
Nepomuki
Leszek Andzel - rowerem po świecie

Księga gości


Napisz do mnie.




Nakarm głodne dziecko 
- wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

http://www.nigdywiecej.org

Creative Commons License
Wszystkie zdjęcia na tej stronie są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska.

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl