Kilka 
obrazków z ostatnich paru dni. Każdy był w jakiś sposób dla mnie
istotny, niekiedy przywoływał wspomnienie, a czasem tylko chciało się
zatrzymać "ten las i tę chwilę" ulotną i podzielić nimi z Tobą.



Niestety ta wielkość zdjęć powoduje straty czytelności, ale
poprzez dwukrotne kliknięcie można je powiększyć do oryginalnego
rozmiaru.













Okna tego domu w Lachowicach patrzą na południe.











A to juz widok ze wzgórza znad Lachowic.











Na rozstajach.











W Lachowicach jest piekny, pachnący starym drewnem kościół











Kościół w Lachowicach











Ta dziewczynka z Kurowa chciała mi dać szczeniaka. Szczęśliwie uciekł.











Pod sklepem w Wołowicach.











Alter ego.











Wiosna.











Rybna. Mily domek pogodnych ludzi.











Kto to mówił, że nie lubi mark(i)etów?











W okolicach Krakowa można jeszcze spotkać takie wciąż używane spichlerzyki - ten od lat stoi w Przegini Duchownej.











Traktory zdobędą wiosnę.











Udalo się wypatrzeć Tatry - z tego wzgórza, co to się na nie mozolnie pedałuje z Rybnej.











Młody sad.











Puszcza Dulowska (dlaczego to ma niby byc "puszczą"?) i mój wierny
niezawodny towarzysz - to dla tych, którzy domagali się portretu roweru.











Coś dla MiłKol. Pozdrawiam! Linia do kamieniołomu porfiru przecina Las
Krzeszowicki, czasem nawet zdarza się, że przetacza się tamtędy pociąg
towarowy... Niestety szeroki tor.











Zalas. Na rozstajach oczywiście błękitna kapliczka.







Pod lasem.







Tak czasem wygląda małopolska wieś. Cholerzyn.











Piekary. Niedzielny mecz z widokiem...











A to już opactwo benedyktynów z bliska.











Klasztor tyniecki.











Starorzecze Wisły w Tyńcu.











I na koniec bombonierka dla Andrzeja.

Name:

Komentarze:

18.04.2007, 11:22 :: ownlog.com
bajarka
Haniu, może na adres bajarka@gazeta.pl, czekam z ciekawością. Pozdrawiam!

18.04.2007, 11:08 :: 83.3.202.162
Hanka S.
Pięknie!
B., jedno z Twoich zdjęć jest bez mała identyczne z fotką, jaką sama pstryknęłam w ubiegłą niedzielę. Podzieliłabym się, ale nie wiem jak :)
I rower też już wytaszczyłam z ukrycia. Pozdrowienia. Miłego dnia, Hanka.