...to kraj kontrastów, w którym Czas wiruje, stare zazębia się z nowym, zamienia ze sobą elementami składowymi. Gładkie asfalty szos służą na równi najnowszym modelom dacii, mercedesów i land rowerów, jak i zaprzęgom konnym, czy wozom ciągniętym przez osiołka, a w poprzek dróg snują się stada krów z rozłożystymi rogami, na poboczach pasą się konie, czasem na środku jezdni zatrzyma ruch zadumana koza. Młodzież poprzebierana za prezenterów MTV mija się na ulicach miast i wsi z rówieśnikami w  ludowych strojach. Na średniowiecznych uliczkach zadbanych szacownych miast spotyka się chłopów w szerokoskrzydłych kapeluszach,  z drewnianymi widłami, czy grabiami na ramieniu, jakby właśnie wracali z pola i nikogo to nie dziwi. Obok supermarketów i klimatyzowanych pachnących sklepów bywają jarmarki, jakie u nas można spotkać już tylko w literaturze. Szokujące bizantyjskim rozpasanym przepychem i eklektyczną pomysłowością cygańskie pałace sąsiadują z maleńkimi drewnianymi domkami, a mieszkańcy jednych i drugich popijają pod sklepikiem ciuc, paląc papierosy i leniwie omawiając swoje sprawy. 
Rumunia to ciągłe zaskoczenie i niespodzianki czekające za każdym zakrętem.
Nie pokazuję Ci tutaj zabytków, te możesz obejrzeć w przewodnikach, jeśli zechcesz. Staram się pokazać, jak wygląda zwykłe życie. Tyle, ile udało mi się zaobserwować w tak krótkim czasie. Nie zawsze chciałam, czy mogłam pstryknąć zdjęcie (można je powiększyć dwukrotnie klikając).

I zbieram się wciąż do Miasteczka...


Unia Europejska weszła na rumuńską wieś,  stada baranów jak dawniej wędrują wyremontowaną szosą, a konie są niezbędnym elementem krajobrazu.


Cluj, czyli Kluż. Rumuni twierdzą, ze sercem Transylwanii jest Alba Julia, a jej mózgiem Cluj. Miasto uniwersyteckie, równie rumuńskie, jak i saskie, węgierskie, żydowskie. W upalny czerwcowy dzień dało się zaobserwować pośpiech i okularników.
Na głowie króla Macieja Korwina stojącego przed gotycką farą św. Michała przysiadł gołąb.

Antykwariusz.




Średniowieczny piękny Sybin tętni życiem: koncerty, wystawy, kawiarnie i tłum turystów z całego świata. Ale jak się chce, można znaleźć spokojną atmosferę małego miasteczka.

Pod flagą w Alba Julii.

Domek, jakich wiele na wołoskiej wsi. Romanii de Jos.

Tak wyglądają przystanki autobusowe na wołoskiej prowincji. Ławeczka, stolik i ikony, czuwające nad bezpieczeństwem podróżnych.

Ten młyn wodny wciąż pracuje.

Nowe buty. Czy buty na sprzedaż?


Sprzedawcy.

W górach Parang.

Przed cabaną na przełęczy.

W cabanie gospodyni przygotowuje nam mamałygę.

Mamałyga podana z pikantnym serem i bryndzą, w towarzystwie smacznego ciemnego piwa silvan. I książka pamiątkowa schroniska.


O jeden most za daleko.


Siedząc pod sklepem nad piwem łatwo nawiązuje się znajomości.

Ten Cygan dumny ze swoich sznytów bardzo chciał mieć ich zdjęcie. Bystrica.


Przypadkowe spotkania, mimowolne zazębienia różnych rzeczywistości. Wiem, że już nigdy nie spotkam tej kobiety, a jej twarz zapamiętam może na zawsze.

Piękne warkocze, strojna spódnica i radość na buzi. Jarmark gdzieś w Transylwanii.





Na jarmarku...


...wre życie towarzyskie, ale przede wszystkim handel,





tutaj kupić można chyba niemal wszystko. Ale nie kupi się beztroskiego uśmiechu dziewczynki zerkającej zza maminej spódnicy.

Hazard.



Jedzenie to poważna sprawa, podstawą  obiadu Cyganów jest mięso.
Pora kończyć ten rumuński odcinek. Ostatni będzie chyba o górach i przyrodzie, która okazała się dla mnie drapieżną.
Pozdrawiam wytrwałych!
Name:

Komentarze:

04.01.2009, 18:08 :: 84.203.64.162
Urodzona w Rumunii
Ktokolwiek przygotował ten artykuł oraz zdjęcia na pewno nie zobaczył prawdziwą Rumunię. Jestem urodzona w Rumunii i wiem co mówię. Zastanawiam dlaczego nie pokazano przepiękne krajobrazy i miejsca takie jak np. Fygaras, Cheile Bicazului, Delta Dunarii, Lacul Rosu, Brasov i inne tak piękne miejsca. Pokazano tutaj tylko cyganów i biedę. Zdziwilibyście się jaka bieda jest w polskich wsiach...Znalazłam nawet w słowniku rumun=cygan. Szkoda mówić...



03.02.2008, 22:57 :: 86.122.249.75
Bogdan from Romania
Why you SHOW ONLY GIPSIES???????
Were is the brotherfood we have ,you show only few Romanians.Most of the pics show GIPSIES AND POVERTY!

shame POLAND,shame!!!!


17.06.2007, 22:34 :: 83.5.223.199
yorek
wiem wiem, cały czas mnie tam ciągnie

17.06.2007, 20:32 :: ownlog.com
bajarka
->yorek: Rumunię nie wystarczy raz zobaczyć, chce się tam wracać i chyba zawsze znajdzie się coś swojskiego, coś egzotycznego, starego i nowego. Jest fascynująca.
->Haes: czyli zaprzęgamy osiołka i jedziemy do Sybina? a stamtąd już dwa kroki do gór... jesienią?

17.06.2007, 19:59 :: 85.89.185.130
haes
Cześć Bajarko :) zakochałam się w tym małym krzywym niebieskim domku pod spatynowaną dachówką...

17.06.2007, 09:33 :: 83.5.215.76
yorek
Byłem w Rumunii w 2004 i odniosłem dokładnie to samo wrażenie - kraj niesamowitych kontrastów, kraj który trzeba choć raz zobaczyć (niekoniecznie potem umierać ;) ). trafiłem tu przypadkiem ale zaraz dodaję do ulubionych :)