...to nie Dracula.
To kraj pięknych dzikich gór, wiosek, w których zatrzymał się czas, malowniczych miasteczek i malowanych monastyrów, a przede wszystkim serdecznych, życzliwych i pogodnych ludzi.
Rumunia to kraj cudów. Byłem tam z dziesięć razy i wciąż nie mam dosyć.
Rumunia to baśń.Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość dzieją się tam
równocześnie, a rozpad przechadza się pod rękę ze wzrostem. Nowe, owszem, nadchodzi, ale minione również trwa w najlepsze.
Andrzej Stasiuk

Cozia. W dole płynie Aluta.


Jarmark we wsi, której nazwy już nie pamiętam.

Przyroda górska nie tylko jest piękna. Okazała się również drapieżna. W następnym odcinku może pokażę pewną roślinę gwoli ostrzeżenia... A tymczasem mieczyk z gór Cozia.

Krzyż pod lasem.

Monastyr Turnu.

Jeden z fresków bogato zdobionych monastyrów. Ciąg dalszy w kolejnym odcinku.


Zwózka siana.

Rumuni kolejny raz okazali się bardzo towarzyscy i życzliwi dla przybyszów.
Szczególnie w miejscowościach, gdzie nie docierają masowo turyści.

Górska droga.

Chyba wszędzie w tej części Europy starsi ludzie lubią przed zmierzchem posiedzieć na ławeczce, obserwując świat.

W najbliższym czasie kolejne obrazki z Transylwanii i Wołoszczyzny.
Name:

Komentarze:

13.06.2007, 18:20 :: ownlog.com
bajarka
Ja też, jeśli tylko okoliczności...

13.06.2007, 18:05 :: 149.156.3.141
Andrzej
Super! Prosze o jeszcze.