Wielkanocna, kwietniowa włóczęga po Rumunii.
Wjeżdżamy do niej w Satu Mate i zaczynamy od niezwykłego Maramureszu.

Cmentarze. Granica między światem żywych i umarłych, z natury jest miejscem smutnym. Inaczej jest na cmentarzu w Sapanta (poczytaj tutaj) w Maramureszu. Jest usytuowany w środku wioski, pełen nasyconych kolorów z dominującym ciemnym błękitem i tętni życiem. Zmarli zajęci są swoimi codziennymi sprawami, przy których możemy ich podglądać podobnie, jak ludzi z drugiej strony bramy. Po śmierci zajmują się dokładnie tym, czym zajmowali się za życia.





Radość emanuje nie tylko z kolorowych, nasyconych pigmentem płaskorzeźb. Zmarłym są poświęcone epitafia, które opowiadają w pogodny, czasem dowcipny, czy złośliwie pobłażliwy sposób o doczesnej codzienności.



Na większości kobiecych nagrobków można zobaczyć panie przy
kołowrotkach. Tkanie wełnianych koców i dywanów było i wciąż jest
popularnym w Maramureszu zajęciem. Płoty w Sapancie obwieszone są
przeznaczonymi na sprzedaż pledami.



Byłem dobrym komunistą
Pracowałem dla ludzi.

Tu ja spoczywam
Pop Teodor się nazywam
Drogie mi były owce
Ich mleko i wiosny z nimi
Z pełnych wiader mleka
Wyrabiałem ser
Jedli wszyscy kto miał życzenie\Drogie mi były owce liczne
Wyruszyłbym z nimi w góry
Lecz życie mnie opuściło w 75.








 Urodziłam sześć córek które dorosły
 Jedno dziecko przyszło za późno
 I nie zdążyłam go wychować.

Pracowałem i bawiłem się bez przerwy

Cieszyłem się młodością


Pustymi butelkami

I tańcem dookoła nich

Dopóki byłem krzepki,

 Robiłem
duże pieniądze


Teraz odpoczywam tutaj

I nie potrzebuję żadnej fortuny.




Tu ja spoczywam
Ion Stan się nazywam
Byłem policjantem
Tu i w Braszowie
Byłem dobrym policjantem
Teraz was pozdrawiam i salutuję
bo więcej się już nie zobaczymy
Świat opuściłem w 68 roku życia.



Z tej i tamtej strony.



Dziewczyna odświętnie ubrana czeka, by ją w trzecim roku życia przejechał samochód z Sibiu.



Teraz patrz
Ale nie obawiaj się
Wkrótce do nas dołączysz
Gdy żyłem byłem wysoki na sześć stóp
Teraz nie żyję i nie ma cudu
 Jestem dokładnie sześć stóp pod ziemią


Po obu stronach muru życie wygląda podobnie.









Jeszcze zajrzymy do gościnnego, łagodnego Maramureszu.


A na razie: dobranoc.

Name:

Komentarze:

07.06.2009, 18:07 :: 91.193.211.73
jacekk
podoba mi się nastrój pierwszego zdjęcia, bo te pozostałe to wiadomo. Pełny odlot. Ale nie widziałem, że tych nagrobków jest aż taka ilość, naprawdę wygląda jakby cały cmentarz.

pozdrawiam
www.foto.pwsk.pl


28.05.2009, 16:53 :: 89.75.196.16
ludek
Naprawdę ciekawy cmentarz.