[Włochy 5] Nie samym duchem...


Link 30.11.2008 :: 19:44 Komentuj (4)
... człowiek żyje. Czasem trzeba też zainteresować się strawą cielesną, która...

...najpierw pływa w morzu...








...potem wystawiona jest w sklepie...



...aż w końcu ląduje na talerzu.

Owoce daje nie tylko morze.







Wszędzie bujnie plenią się dzikie zioła.


Rozmaryn.
Oczywiście nie mogło zabraknąć pizzy.

Ta w Amalfi  w pobliżu Neapolu była dobra, ale...

...przygotowana przez tego pizzaiolo w Desenzano del Garda najlepsza, jaką jadłam w życiu.
Poniżej mistrzowski wyrób.

A może by tak łyk wina?

Drogowskaz pomaga trafić do wytwórców wina i świeżej, gęstej oliwy.

 Chianti z niewielkiej toskańskiej winnicy.
Jeśli znów zgłodnieliśmy, można posilić się jakąś przekąskę ze sklepu.





Najlepsza jest buffala Mozzarella

...wytwarzana z mleka uzyskiwanego od tych właśnie zwierząt.
Tymczasem nadeszła pora na deser.

Polecam nugat ze Sieny.
Po tym wszystkim należy wypić kieliszek limoncello.



Załóż bloga

Archiwum

2018
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007

Linki
Kirkuty polskie
Sztetl
Mezuzy
Nepomuki
Leszek Andzel - rowerem po świecie

Księga gości


Napisz do mnie.




Nakarm głodne dziecko 
- wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

http://www.nigdywiecej.org

Creative Commons License
Wszystkie zdjęcia na tej stronie są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska.

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl